Tradycje rybaków i żeglarzy
Odcinek 2 podróży po miejscach dziedzictwa kulturowego
Na północy Oderbruch większość wody opuszcza polder rzeczny w dół rzeki w kierunku Morza Bałtyckiego. Po tym, jak Alte Odra okrążyła Neuenhagener Sporn i minęła Oderberg, wpada do Strom-Oder za Hohensaaten. System wodny Bruch jest wyraźnie pokazany na modelu w Muzeum Oderbruch w Altranft. Chociaż duża część tego krajobrazu miała charakter głównie rolniczy, długą tradycję rybaków i żeglarzy można prześledzić w dwóch miejscach dziedzictwa kulturowego, Hohensaaten i Oderberg.
Każdy, kto przejeżdża przez Oderberg, widzi biały kadłub „Riesy” leżący na brzegach starej Odry, lśniący w słońcu. Duży parowiec wiosłowy jest obecnie siedzibą i jednocześnie wizytówką Muzeum Żeglugi Śródlądowej, założonego w 1954 roku przez nauczyciela i archeologa-amatora Hermanna Seidela. Najstarsze muzeum techniki w Brandenburgii, położone niedaleko parowca, posiada bogatą kolekcję odpowiednich eksponatów dotyczących żeglugi i historii lokalnej. Część poświęcona jest także historii starej windy dla statków w sąsiednim Niederfinowie. Ale w jaki sposób parowiec wiosłowy faktycznie dociera z Łaby do Oderbruch? Anke Marquard z Muzeum Żeglugi Śródlądowej może odpowiedzieć na to ekscytujące pytanie: „Riesa została wyłączona z eksploatacji w 1976 roku z powodu uszkodzenia kotła i miała zostać zezłomowana. Ówczesny dyrektor muzeum, pan Hoffmann, widział ten statek podczas wizyty w Dreźnie i kupił Riesę w 1978 r. za ówczesną cenę złomu wynoszącą 20.000 XNUMX marek NRD. Zwiedzający mogą dowiedzieć się na wystawie, w jaki sposób Riesa była następnie holowana do Oderbergu parowiec z kołem łopatkowym.
Każdy, kto podróżuje drogą wodną w kierunku Morza Bałtyckiego, na przykład jadąc z Berlina, musi przejść przez duży system śluz w Hohensaaten. Łączy Odrę z drogą wodną Hawela-Odra i bez niej nie byłoby żeglugi pomiędzy Berlinem a Szczecinem. Lokalne stowarzyszenie historyczne w Hohensaaten podtrzymuje lokalną historię rybołówstwa i żeglugi śródlądowej. 110 członków klubu zabezpieczyło wiele dowodów dawnej gospodarki opartej na wodzie i wystawiło je w swoim domowym pokoju, małym muzeum. Chodzili od domu do domu i zbierali eksponaty, od historycznych modeli statków i części starych zamków po historyczne przybory rybackie i sprzęt AGD po dawnych mieszkańcach „Hoh-Saathen”. „Pod koniec XIX w. w mieście było 19 armatorów, którzy zazwyczaj posiadali własny holownik parowy i m.in. przewozili żwir z pobliskiej żwirowni do Berlina” – mówi Irene Heinrich z Zarządu Historii Lokalnej stowarzyszenie. Sama pochodzi z rodziny żeglarzy. W kopalni tej wydobywano nie tylko żwir, ale także znaleziono kości mamuta. Można je również obejrzeć w Heimatstube.
„Większość rolników posiadała także uprawnienia do połowów i mogła łowić ryby w Odrze i jej dopływach” – mówi Christel Kollath, również członkini zarządu lokalnego stowarzyszenia, i wskazuje na przygotowaną głowę suma o długości ponad dwóch metrów, który został złowiony w Odrę. Rybacy byli kiedyś zorganizowani w cech i spotykali się regularnie. Jej dokumenty trzymano w skrzyni cechowej, „skrzyni rybaka”, która stała w korytarzu domu jej dziadka. Dziś perełkę tę można oglądać w Muzeum Odrzańskim w Bad Freienwalde.
Więcej informacji na temat Muzeum Oderbruch i dziedzictwa kulturowego można znaleźć w Oderbruch tutaj.

