Gipfelstürmera
wysoko na Pojezierzu Odra-Sprewa
Nasza badaczka jezior Stephanie wybiera się z przyjaciółką na wycieczkę na szczyt z Falkenberg (Mark) do Bad Freienwalde. Niech ich doświadczenie Cię zainspiruje!
Wycieczka szczytowa rozpoczyna się na stacji kolejowej Falkenberg. Naszym celem jest Bad Freienwalde, oddalone o ponad 20 km i ponad 1.000 m! Po drodze spotykamy innych turystów, którzy mniej więcej co 3 tygodnie traktują wspinaczkę szczytową jako przygotowanie do Transalpu – szaleństwo! Niestety na początku zgubiliśmy się, więc obeszliśmy całe miasto, żeby dotrzeć do wodospadu. Było to trochę denerwujące i kosztowało nas dużo energii i czasu, ale następnym razem będziemy wiedzieć, jak to działa. „Wodospad” zapewnia bardzo przyjemny pobyt, dlatego zostajemy na chwilę i cieszymy się pluskiem wody. Po dotarciu na boisko robi się emocjonująco – wędrujemy po romantycznych małych padokach i rozpoczynamy wspinaczkę do Tobbenberghütte. Ten odcinek jest wymagający, łatwy do przejścia przez piękny majowy las. Kiedy dotrzemy do Wieży Bismarcka, cieszymy się pięknym i fantastycznym widokiem i możemy teraz łatwo zorientować się, gdzie jesteśmy. Więc koniecznie tu wstań!
Po najwyższym punkcie Brandenburgii – bardzo niepozornym „Watzmann”, który znajduje się w środku lasu – dochodzimy do jednej z absolutnych atrakcji wycieczki: fantastycznie położonego Teufelssee, które oferuje bajeczne miejsce na spędzenie piknik. Czujemy się niemal jak w najgłębszej Bawarii. Oczywiście my też wskoczyliśmy - miło i orzeźwiająco, ale naprawdę błotniście... Płynnie prowadzimy do Thüringer Blick. Pojawia się uczucie Rennsteiga. Szczególnie o tej porze roku, w maju, okolica pokryta jest delikatną zielenią i możliwy jest szeroki widok.
Kolejną atrakcją jest Dom Ochrony Przyrody z wieżą sową. Ten mały kawałek ogrodu można słusznie określić jako raj. Jest pięknie zaprojektowany, wyjątkowy, mały, łatwy w zarządzaniu i pouczający. Czas wykorzystujemy na jedzenie lodów w ładnym sklepiku na dziedzińcu domu. Tutaj masz również możliwość skorzystania z toalety. I dowiedzieliśmy się: Sowa zajmująca się ochroną przyrody – znana wszystkim w Niemczech ze znaków – została poczęta w Bad Freienwalde. Wieża skoczni narciarskiej też robi wrażenie – prawie jak w Garmisch-Partenkirchen! Odczuwamy jednak ulgę, że zostało ono zamknięte z powodu pandemii koronowej. Wspinaczka po tych schodach też... Uff, to byłby wyczyn siły!
Schody prowadzące do kaplicy powodują, że znów się pocimy i jesteśmy szczęśliwi, gdy po długim i wyczerpującym spacerze wśród cudownej przyrody docieramy do Galgenberg z wieżą widokową. Tutaj znów możemy cieszyć się fantastycznym widokiem i wgryźć się w ostatnią kanapkę. Ostatnia ścieżka prowadzi przez malownicze Bad Freienwalde ze wspaniałą klasycystyczną architekturą. Następnym razem zdecydowanie planujemy wypić drinka na rynku. Po siedmiu godzinach ciężkiej podróży wracamy małym pociągiem do Falkenberg (Mark) w niesamowite 6 minut. Nasz samochód wciąż stoi na stacji kolejowej i planujemy powtórzyć wycieczkę jesienią, ponieważ podejrzewamy, że liście będą miały w tym czasie wyjątkowy urok.
Nasz wniosek: zdecydowanie warto wybrać się na wycieczkę!






