Wycieczka mnicha

Twoja wycieczka rowerowa śladami mnichów z Neuzelle

Podążając śladami mnichów z Neuzelle

Podróż rowerowa przez czas – od cudów baroku po dziką Odrę, przez mistyczną dolinę Schlaubetal.

Przy wspaniałym klasztorze Neuzelle, „barokowym cudzie Brandenburgii”, rozpoczyna się wycieczka rowerowa, która ożywi zarówno ciało, jak i umysł. Około 120-kilometrowa trasa „Mnisi” zabierze Cię w głąb historycznej strefy wpływów cystersów. Przejedziesz przez krajobraz pełen kontrastów, przez ciche lasy, rozległe łąki, wzdłuż potężnej Odry, aż do urzekającej doliny Schlaubetal.

Gdziekolwiek spojrzysz, poczujesz ducha mnichów, którzy przez wieki kształtowali ten region z wiarą, pracowitością i wiedzą. Ale nie zawsze było spokojnie: fascynujące historie opowiadają o zniszczeniach, nowych początkach, konfliktach i duchu innowacji. Wycieczka, która pozwoli Ci zwolnić tempo i doświadczyć, jak przeszłość, teraźniejszość i przyszłość łączą się w regionie Pojezierza Odra-Sprewa.

Pojezierze Odrzańsko-Sprewskie / Dana Braun | Wózki CC0

Oto, czego możesz się spodziewać na wycieczce mnichów

  • Barokowy blask i duchowe dziedzictwo Rozpocznij od imponującego klasztoru Neuzelle i przekonaj się, jak mnisi po raz kolejny kształtują życie monastyczne w tym regionie.

  • Dzika przyroda i spokojne doliny Rozkoszuj się rozległymi terenami nizinnymi Odry i zanurz się w spokoju doliny Schlaubetal, gdzie przyroda i historia ściśle się ze sobą splatają.

  • Historie pełne niespodzianek Dowiedz się, dlaczego mnisi niekiedy uciekali się do przemocy, w jaki sposób uznawali bobry za „ryby” oraz dlaczego młynarz musiał płacić wysokie odsetki.
    Wycieczka poprowadzi Cię Opat Martinus Graff Kierował klasztorem w Neuzelle w latach 1727–1741 i znacząco wpłynął na jego barokową rozbudowę w tym czasie. Na miejscu spotyka historyczne i współczesne postacie z różnych epok i w ciekawej rozmowie odkrywa wiele zaskakujących historii.

  • Przyjemność i rzemiosło Od słynnego „Czarnego Opata” po ogród klasztorny – odkryj, co „Ora et labora” (módl się i pracuj) oznacza dla Twojego podniebienia. Zatrzymaj się w uroczych restauracjach i przystankach.

  • Poszczególne etapy dnia: w dwóch lub trzech etapach - Ta trasa, charakteryzująca się niewielkim przewyższeniem, jest łatwa do pokonania na rowerze i idealnie nadaje się do połączenia z urokliwymi i wyjątkowymi miejscami noclegowymi, co pozwala dostosować ją do indywidualnych preferencji i tempa. Polecamy rozpocząć trasę w Neuzelle, przy klasztorze, kierować się na południe przez kilka wiosek klasztornych, a następnie kontynuować w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara w kierunku Nysy Łużyckiej i Odry. 

  • 16 inspirujących miejsc do odwiedzenia że ci damy Pozwólcie, że krótko się przedstawię. Czeka Was urozmaicona wycieczka rowerowa pełna ekscytujących historii, nieoczekiwanych informacji i miejsc, w których można się zatrzymać i zastanowić.

  • 1 Klasztor Neuzelle Przemyślany cud baroku? Odkryj, dlaczego mnisi zaprojektowali swój klasztor tak wspaniale i dlaczego powrócili w 2018 roku.

  • 2 Ogród Klasztorny Tutaj zioła lecznicze uwalniają swój zapach, a pomysły rozkwitają. Przespaceruj się po barokowym ogrodzie i odkryj, dlaczego lipa rośnie do góry nogami.

  • 3 Młyn Schwerzkoer Mielenie na pełnych obrotach: młyny były motorem napędowym klasztoru. Ale kiedy strumień Dorche wysechł, mnisi musieli wykazać się kreatywnością.

  • 4 Wellmitz Jeśli chodzi o piwo, z mnichami nie należało igrać. Dowiedz się wszystkiego o legendarnym „Sporcie o Piwną Milę” i zażartych sporach z Gubenem.

  • 5 Coschen Tworzenie nowego życia z ruin: Jak mnisi z Neuzelle przekształcili ziemię i uczynili ją ponownie żyzną po wojnie trzydziestoletniej, zakładając „oddalone gospodarstwa rolne”.

  • 6 Ratzdorf Porządek żelazną ręką: Jak klasztor głęboko ingerował w życie wsi, wprowadzając surowe zasady od 1661 r. – i dlaczego nawet wizyty w karczmie i praca dzieci były tak precyzyjnie regulowane.

  • 7 Fürstenberg Walka z powodzią: Przez ponad 20 lat mieszkańcy i rolnicy mozolnie budowali wał przeciwpowodziowy. Dziś podziwiaj zapierający dech w piersiach widok, który umożliwiła ich praca.

  • 8 Aurith Słodkie, ale okupione ciężką pracą: Dowiedz się, jak pszczelarze zbierali miód i wosk w lasach wokół Aurith już w średniowieczu – i gdzie to starożytne rzemiosło jest nadal żywe.

  • 9 Zamek AurithNawet mnisi potrzebowali wakacji. Szukali odpoczynku i relaksu w tym miejscu spokoju. Dziś to idylliczne miejsce nad Odrą zaprasza turystów do zatrzymania się i podziwiania widoków.

  • 10 Brieskow Finkenheerd Nieustępliwi rolnicy i zirytowani mnisi: Ponieważ spór nie chciał się zakończyć, cystersi po prostu sprzedali wioskę konkurencji.

  • 11 Groß LindowSpalona ziemia zamiast podatków: Kiedy mnisi chcieli spieniężyć swoje lasy, rozgniewani farmerzy po prostu je spalili. Gorąca historia!

  • 12 diamentowych wieńców Zajazd na granicy: Dlaczego wiejski pub z możliwością warzenia piwa stał się miejscem spotkań kupców i pielgrzymów – i do dziś opowiada historię wymiany i gościnności.

  • 13 Kaisermühl Granice na wodzie: Dziesięciolecia sporów o Schlaube, utracone opłaty za przejazd kanałem – i dlaczego kontrola nad wodą oznacza władzę.

  • 14 Siehdihum Nazwa pełna znaczenia: leśne schronienie z rozległymi widokami, stworzone do kontemplacji – i do dziś będące zaproszeniem do zatrzymania się i refleksji.

  • 15 Jezioro Wirchensee Post z możliwością interpretacji: Jak hodowla ryb wpłynęła na życie monastyczne – i dlaczego nawet bobry i wydry były czasami uważane za „ryby”.

  • 16 kroków Kiedy rolnicy i klasztory wchodzą w konflikt: Konflikt wokół Georga Wollenberga wstrząsnął regionem Stiftsland w XVIII wieku – a jego skutki odczuwalne są do dziś.

Poznaj fascynującą historię.

1. Klasztor Neuzelle: cud baroku

Punkt kulminacyjny na samym początku wycieczki

Klasztor w Neuzelle ze względu na bogate wyposażenie słusznie nazywany jest „barokowym cudem Brandenburgii”. 

Ale za tym cudem kryła się przemyślana strategia. 

Aby zaistnieć w przeważająco protestanckim środowisku po reformacji, mnisi katoliccy, po zniszczeniach wojny trzydziestoletniej, podjęli ogromny wysiłek, tworząc unikatowy barokowy zespół ze sztukateriami, freskami i posągami, który do dziś inspiruje zwiedzających. Wspaniały projekt kompleksu klasztornego był świadomym wyznaniem wiary i wyrazem woli przetrwania jako wspólnota katolicka. W 1817 roku sekularyzacja położyła temu kres – klasztor został skasowany. Ale tylko tymczasowo. 

Niedawno wydarzył się kolejny cud!

Mnisi powrócili – związek wiary, sztuki i duchowości trwa!

Zanim wyruszysz, zaparkuj rower i zwiedzaj wyjątkowy kompleks klasztorny – zwłaszcza „Niebiański Teatr” z jego barokową scenerią. Miej oczy szeroko otwarte – przy odrobinie szczęścia możesz dostrzec mnichów w białych habitach, idących przez dziedziniec klasztorny, by wspólnie się modlić.

Miejsce do odpoczynku.

2. Ogród Klasztorny

Gdzie zioła lecznicze cudownie pachną, a pomysły rosną

W latach 1750–1770 mnisi założyli barokowy ogród klasztorny – w „stylu francuskim” – jako miejsce relaksu, gotowania i eksperymentów monastycznych. Do dziś dostarcza ziół i roślin leczniczych do gotowania i medycyny. Oraz: 

Było to miejsce badań i eksperymentów.

Na przykład poprzez krzyżowanie gatunków drzew. Dwa drzewa przed klasztorem, o dwóch różnych gatunkach liści, oraz legendarna lipa, która rosła do góry nogami na znak niewinności mnicha podejrzanego o romans, wciąż świadczą o tym żywym dziedzictwie. Przede wszystkim jednak stoi: 

Ogród klasztorny nadal zaprasza turystów, aby odnaleźli spokój i inspirację. 

Nie spiesz się, ciesz się widokiem Odry, odkryj lipę wśród misternych żywopłotów, goździki, w których uprawie niegdyś rywalizowali mnisi, lub zrelaksuj się w oranżerii, w której obecnie mieści się elegancka kawiarnia.

3. Młyn Schwerzkoer

Mnisi mieli twardy chleb!

Trasa prowadzi przez dolinę Dorche z jej prastarymi lasami, mokradłami i małymi wąwozami do młyna Schwerzko. Młyny były kamieniem węgielnym i symbolem monastycznego rzemiosła – importowane z Włoch. Już w średniowieczu mnisi z Neuzelle obsługiwali kilka młynów wodnych wzdłuż rzeki Dorche – w tym… Młyn Schwerzko, jeden z najstarszych w regionie Stiftsland.

Został on zachowany w całości i można go zwiedzać. 

Kiedyś mielono tu ziarno, tłuczono je, a pracę wykonywano za pomocą siły wodnej. Młynarze musieli płacić klasztorowi wysoki czynsz. Ale było jeszcze gorzej: rzeka Dorche często niosła zbyt mało wody, przez co młyny mogły pracować tylko kilka godzin dziennie.

Mnisi byli pomysłowi! 

Zmienili bieg rzeki i spiętrzyli dwa stawy młyńskie. Dziś ich brzegi zapraszają turystów na spacer z przepięknym widokiem na młyn, a w regionalnym sklepie można kupić pyszny, świeżo upieczony chleb młyński, a także coś do gaszenia pragnienia.

4. Wellmitz

Mnisi mogli również stosować przemoc fizyczną.

Ścieżka prowadzi łagodnie pod górę przez chłodny las do Wellmitz, niegdyś ważnego majątku klasztornego, gdzie sprawy miały bardzo poważny charakter. Dla mnichów z Neuzelle piwo było czymś więcej niż tylko napojem – stanowiło źródło utrzymania i traktowali je bardzo poważnie. W XVI wieku między klasztorem a pobliskim miastem Guben wybuchł legendarny „spór o piwną milę”. Guben rościł sobie wyłączne prawo do warzenia i sprzedaży piwa w promieniu jednej mili.

Przeciwnicy stosowali jednak podwójne standardy.

W związku z tym nie udało się osiągnąć porozumienia co do zasięgu „mili”. Guben okazał się bardziej hojny i chciał rozszerzyć swoją koncesję na alkohol na wioski klasztorne. Klasztor nie ustąpił, więc spór o niezapłacone piwo zaostrzył się w Wellmitz. Mnisi przepędzili komornika z Guben „karabinami śmierci i tureckimi szablami”. Historia ostatecznie dobiegła pokojowego końca – ukoronowanego mediacją w nowym sporze.

Tym razem chodziło o słynnego Czarnego Opata z Neuzelle! 

To piwo można już ponownie sprzedawać – między innymi w browarze klasztornym w Neuzelle i restauracjach na trasie. Gorąco polecam!

5. Coschen

Placówki – jak mnisi odbudowali kraj

Po zniszczeniach wojny trzydziestoletniej ziemie klasztorne popadły w ruinę. Mnisi z Neuzelle rozpoczęli systematyczną odbudowę, opierając się na oddalonych gospodarstwach, odrębnych majątkach klasztornych. 

Coschen było ważnym oddalonym gospodarstwem rolnym i punktem wypadowym do różnych aktywności. 

Stąd mnisi, wraz z ocalałymi z wojny, stopniowo zagospodarowywali zdewastowane tereny. Zaczęto uprawiać nowe pola, a opuszczone osady odrodziły się. 

Odbudowa była ciężka, żmudna i wymagała ogromnych talentów organizacyjnych.

Mnisi wykorzystali swoje kontakty, aby sprowadzić stada bydła i owiec z innych regionów. Ich wysiłki opłaciły się i do dziś kształtują strukturę osadniczą, a tym samym krajobraz kulturowy regionu. Niegdyś niewielka, odległa osada stała się tętniącą życiem społecznością Coschen. Most Europy, położony bezpośrednio nad Nysą Łużycką, oferuje obecnie widok na rzekę graniczną z Polską.

6. Ratzdorf

Klasztor ingerował w sprawy wsi i sprawy osobiste.

Po wojnie trzydziestoletniej i związanych z nią wstrząsach mnisi stanęli w obliczu groźby utraty kontroli nad poddanymi. Aby przywrócić porządek, klasztor wydał w 1661 roku „Regulamin zwyczajny”.

Zbiór zasad, które wywarły głęboki wpływ na życie mieszkańców wioski Ratzdorf. 

Rolnicy byli zmuszani do nieodpłatnej pracy pańszczyźnianej, dzieci zmuszano do pracy, a co najgorsze, ograniczano festyny ​​i tańce. Nawet w tawernach takich jak wciąż istniejące „Kajüte” obowiązywały następujące zasady: 

Ograniczony dostęp i świętowanie tylko do zapadnięcia zmroku – nawet komunikacja pisemna jest teraz ograniczona! 

Surowe zasady, które budziły niechęć, ostatecznie pomogły ustabilizować sytuację w klasztorze i jego wioskach – egzekwowane stanowczo, ale z trwałym skutkiem. Zejdź tu z roweru i pozwól, by wzrok powędrował od wału, przez idylliczną nadbrzeżną wioskę, ku ujściu Odry i Nysy Łużyckiej.

 

7. Fürstenberg

Zakonnicy przyczynili się do rozwoju: budowy wałów przeciwpowodziowych na Odrze.

Podróż kontynuowana jest wzdłuż Odry. Otwiera się szeroka równina zalewowa, region historycznie narażony na powodzie. Szczególnie w średniowieczu niszczycielskie powodzie wielokrotnie niszczyły pola i wsie, uniemożliwiając życie w regionie.

Mnisi przejęli inicjatywę. 

Ich zasada modlić się i pracować Następnie uznali budowę tamy za ogromne przedsięwzięcie. Mieszkańcy i rolnicy zostali zobowiązani do budowy odcinków wałów, aby chronić pola i wsie. Punktem wyjścia tego ogromnego przedsięwzięcia był Fürstenberg, obecnie dzielnica Eisenhüttenstadt. 

Musieli ciężko pracować przez ponad 20 lat!

Monumentalny projekt ukończono w 1701 roku. Bagniste niziny przekształcono w żyzne tereny, nadając krajobrazowi nadrzecznemu dzisiejszy wygląd. Dziś rowerzyści, przemierzając wciąż istniejący wał, mogą podziwiać zapierające dech w piersiach widoki na Odrę i jej rozlewiska.

8. Aurith

Pozornie słodkie życie ma swoje ciernie: pszczelarstwo leśne

W regionie klasztornym Neuzelle pszczelarstwo – hodowla pszczół w lesie – było jednym z najstarszych rzemiosł. Już w XIII wieku pszczelarze opiekowali się swoimi koloniami pszczół w lasach wokół Aurith i cieszyli się dużym szacunkiem mnichów. 

Miód, jako jedyny środek słodzący, był cennym towarem! 

A wosk do świec w klasztorze był niezbędny. Ale pszczelarze również podlegali mnichom – za swoją pracę płacili „podatek miodowy” i „podatek woskowy”. Praca była również bolesna: miód zbierali w wysokich dziuplach – słodki, ale ciężko zarobiony: dzikie pszczoły były zaciekłe! 

Tradycja trwa! 

Nawet dzisiaj nadal można w Dom Miodu Linder Odkryj sztukę pszczelarstwa i autentyczne smaki regionu w Aurith. Warto tu przyjechać, wliczając w to krótką podróż promem pasażerskim na drugą stronę Odry. Z wieży widokowej roztacza się wspaniały widok na cały krajobraz Odry.

9. Zamek Aurith (dawniej)

Rekreacja nad Odrą

Już w XV wieku mnisi z Neuzelle poszukiwali miejsc ciszy i kontemplacji. Aurith było ku temu idealnym miejscem. Założyli tu zamek, miejsce odpoczynku i wyciszenia, gdzie mnisi mogli odnaleźć siłę i poczucie wspólnoty z dala od codziennej rutyny życia monastycznego. Po sekularyzacji w 1815 roku majątek stał się własnością państwa; spłonął podczas II wojny światowej, a po jej zakończeniu został zburzony. 

Mistyczna moc Odry trwa!

To szczególne miejsce spokoju wciąż zaprasza, aby zatrzymać się i podziwiać rozległy widok na Odrę!

10. Brieskow-Finkenheerd

Nie zawsze było pokojowo: buntujący się rolnicy z Brieskow 

W pobliżu Brieskow trasa biegnie wzdłuż Kanału Fryderyka Wilhelma, który niegdyś łączył Sprewę i Odrę, a dziś urzeka turystów swoim magicznym urokiem. W regionie Klosterland wielokrotnie dochodziło do napięć między duchowieństwem a chłopami – zwłaszcza w Brieskow, wiosce o słowiańskim pochodzeniu. 

Mnisi z Neuzelle mieli już dość kłótni.

Potrzebowali również pieniędzy. Dlatego w XV wieku sprzedali wieś sąsiedniemu zakonowi kartuzów we Frankfurcie. Kartuzi napotkali jednak również problemy z krnąbrnymi rolnikami z Brieskow. Rolnicy ci odmówili mnichom pomocy w transporcie wina.

Co gorsza: Wyrzucili ich siłą.

Pojednanie osiągnięto jedynie za pośrednictwem sąsiednich wiosek – rolnicy ślubowali „wieczne posłuszeństwo”. Pokój był jednak kruchy: aż do kasaty zakonu stosunki między klasztorem a rolnikami pozostawały napięte, a do rękoczynów wielokrotnie dochodziło. Jeśli dziś cieszysz się spokojem starego koryta Odry w Brieskow, możesz się zastanawiać: jak to możliwe, że w ogóle dochodzi tu do takich sporów? 

11. Groß Lindow

Pożary lasów: Rolnicy nie wahali się!

W XV wieku zalesiona wieś Groß Lindow należała do klasztoru w Neuzelle; później wieś przejęli również kartuzi z Frankfurtu. Wraz z nadejściem reformacji i groźbą utraty majątku przez klasztor kartuzów, sytuacja stała się krytyczna. 

Nawet mnisi potrafią stosować sztuczki!

Potajemnie sprzedawali majątki klasztorne i wyprowadzali dochody z kraju. Aby spieniężyć swoje tereny leśne, bezwzględnie pobierali również podatki od rolników, którzy je uprawiali.

Ale rolnicy stawili opór!

Od lat dwudziestych XVI wieku regularnie podpalali lasy. Sytuacja ta zakończyła się dopiero po interwencji elektora, który wysłał żołnierzy i wypędził pozostałych mnichów. Powrócił pokój, którym do dziś można się cieszyć, na przykład w Café Holzappel.

12. Wieniec diamentowy

Zajazd ożywia granicę

Przy dawnym szlaku handlowym do Frankfurtu, mnisi z Neuzelle zbudowali w XVIII wieku wiejską karczmę – tuż na granicy Saksonii i Prus. Posiadając własne prawa do warzenia piwa, stała się ona tętniącym życiem miejscem spotkań podróżników, kupców i pielgrzymów. 

„Zielony Diamentowy Wieniec”, symbol wymiany i gościnności na granicy.

Nawet po zmianie trasy szlaku handlowego, zajazd przez wiele lat pozostawał popularnym miejscem spotkań. Budynek istnieje do dziś, jest wpisany na listę zabytków i służy jako prywatna rezydencja. Ze ścieżki rowerowej między Groß Lindow a Rautenkranz wyraźnie widoczne są również stare kopce graniczne – niemi świadkowie burzliwej historii.

13. Kaisermühl

Obszar przygraniczny – jedynie ograniczona kontrola nad wodą 

Region klasztorny Neuzelle zawsze był pograniczem – zarówno z innymi zakonami, jak i między Saksonią a Prusami. Granica przebiegała kilka metrów od Kaisermühl, bezpośrednio nad rzeką Schlaube i Kanałem Fryderyka Wilhelma. 

Bitwa o bochenek

Na zachodzie rozciągało się terytorium joannitów, z którymi cystersi przez dziesięciolecia toczyli spory graniczne o rzekę Schlaube. Mnisi z Neuzelle odnieśli zwycięstwo i zabezpieczyli rzekę Schlaube – a wraz z nią kontrolę nad wodą, młynami i hodowlą ryb. 

Nie udało się zbudować Kanału Fryderyka-Wilhelma. 

Ten kanał, łączący Sprewę i Odrę, przyniósł korzyści ekonomiczne, ale nie klasztorowi. Przebiegał tuż za terenami klasztornymi, wykluczając mnichów. Pobierano opłaty za przejazd, a kontrola nad wodą została utracona. Dziś kanał jest czarującym schronieniem dla roślin i zwierząt, a urokliwy taras hotelu Kaisermühle zaprasza gości do odpoczynku przy kojącym szumie potoku Schlaube.

14. Rozejrzyj się

Nazwa, która pobudza wyobraźnię!

Z Müllrose, jadąc rowerem na południe, wjeżdżasz do Schlaubetal, najpiękniejszej doliny rzecznej Brandenburgii. W 1742 roku mnisi zbudowali „Jägerhaus” (domek myśliwski) pośrodku lasów nad rzeką Schlaube – miejsce odosobnienia i refleksji, z widokami w każdym kierunku. Wiedzieli dlaczego; do dziś pozostaje to najpiękniejsze miejsce nad Schlaube. 

Nazwa Siehdichum jest tego ilustracją.

Nadal inspiruje wyobraźnię: jako zaproszenie do podziwiania piękna natury, ale także jako przypomnienie o uważnym spacerze przez bagna w gęstym lesie. Tutaj, w sercu doliny Schlaubetal, mnisi odpoczywali, modlili się i polowali. Dziś leśniczówka Siehdichum zaprasza odwiedzających do zatrzymania się na chwilę refleksji – i do puszczenia wodzy fantazji i spojrzenia. 

Rozejrzyj się!

15. Jezioro Wirchensee

Ryby są kwestią interpretacji – zwłaszcza w okresie Wielkiego Postu.

W bogatym w wodę regionie Klosterland hodowla ryb i rybołówstwo zawsze odgrywały ważną rolę. Wzdłuż rzeki Schlaube mnisi z Neuzelle stworzyli liczne stawy, aby zaspokoić wysokie zapotrzebowanie na ryby, ponieważ przez wiele dni, na przykład w okresie Wielkiego Postu, nie wolno im było jeść mięsa. 

Ale mnisi wiedzieli, jak sobie pomóc! 

Bobry, wydry, a nawet żółwie błotne zostały sklasyfikowane jako „ryby” ze względu na ich łuski i wodny tryb życia. Ta kreatywna interpretacja niemal doprowadziła do wyginięcia niektórych gatunków. Polowano również na orły afrykańskie i bieliki, obawiając się, że zdziesiątkują populacje ryb. 

Dziś orły znów krążą nad jeziorem Wirchensee.!

Symbol natury odzyskującej swoją przestrzeń. Przy odrobinie szczęścia, robiąc sobie przerwę na tarasie Waldseehotel, możesz dostrzec orła. Nie spiesz się, zostaw rower i wybierz się na pieszą wędrówkę wokół jeziora w niecałą godzinę. Z punktu widokowego „Försterblick” rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na rozległą taflę jeziora. 

16. Schody

Powstanie Wollenberga – walka o sprawiedliwość

Po wojnie trzydziestoletniej ziemia została spustoszona, a ludność ucierpiała z powodu wysokich podatków nałożonych na klasztor. Sam klasztor znalazł się pod presją i w związku z tym sprzedał majątek – na przykład majątek zajazdu Treppeln w 1652 roku, który nabył przodek obecnej rodziny Köhler, zarządzającej zajazdem.

Treppeln był punktem wyjścia powstania.

Obywatel Treppeln, Georg Wollenberg, próbował wszelkimi sposobami pomóc rolnikom. Sfałszował rejestr gruntów, służący do administrowania ziemią klasztorną, zmniejszając w ten sposób obowiązki poddanych. Domagali się oni swoich domniemanych praw, co doprowadziło do odmowy wykonywania obowiązków i niepokojów. „Powstanie Wollenberga” wstrząsnęło ziemiami klasztornymi do głębi.

Wollenberg musiał za to zapłacić wysoką cenę!

Został uwięziony, skazany i zmarł w więzieniu klasztornym. Jednak jego praca nie pozostała bez konsekwencji: cały majątek klasztorny został ponownie zmierzony, a powstały atlas klasztorny nadal stanowi podstawę dokumentacji dawnych ziem klasztornych.

Dzisiejszy Gasthof Köhler, który zaprasza gości na poczęstunek i degustację Klosterbier (piwa ​​klasztornego), był świadkiem tych doniosłych wydarzeń. Dąb pokoju przed jego drzwiami upamiętnia pragnienie sprawiedliwości – cichy symbol tego, jak głęboko ta historia rezonuje do dziś. 

A historia trwa dalej: 

Ironia historii czy losu? Właśnie tutaj, gdzie Wollenberg niegdyś stawiał opór władzom, mnisi budują teraz swój nowy klasztor Maria Friedenshort.

Czy jesteś gotowy na przygodę w czasie?

Czeka na Ciebie opowieść o mnichach.

A my już przygotowaliśmy dla Ciebie drogę.

Po drodze wystarczy kierować się znakami z logo trasy rowerowej, które widać również na zdjęciu obok tekstu. Przedstawia ono mnicha na rowerze.
Nasza rada: podziel trasę na dwa lub trzy etapy przeznaczone na spokojny dzień lub potraktuj wycieczkę jako idealną krótką przerwę.

Poświęć chwilę na słuchanie opowieści opowiadanych po drodze, pozwól, aby krajobraz zdziałał na Ciebie cuda, a wieczorem nagrodź się przyjemnym przystankiem w lokalnym zajeździe. 
Przygotowaliśmy dla Ciebie plan trasy wycieczki śladami mnichów, dzięki czemu jedyne co musisz zrobić, to wyruszyć.

Przyjazd / Wyjazd:
Transport publiczny: RE1 do Frankfurtu nad Odrą, następnie RB43 do Falkenbergu (Elster) lub RE10 do Lipska
Samochody: np. parking publiczny Brauhausplatz Neuzelle

Aby mieć pewność, że Twoja wycieczka stanie się relaksującym, krótkim przystankiem, przygotowaliśmy listę najpiękniejszych miejsc noclegowych, przyjaznych rowerzystom:

Logo szlaku rowerowego Monks' Tour: mnich na rowerze, czarno-biały
© Seenland Odra-Sprewa

Kulinarne przysmaki na trasie

Dobre noclegi na trasie