Jedź jedną z najpopularniejszych ścieżek rowerowych w Niemczech, miej oko na rzeki graniczne i szybko zapomnij o codzienności! Ścieżka rowerowa Odra-Nysa oznaczona zielonym trójkątem przecina Pojezierze Odra-Sprewa na łącznej długości 152 kilometrów. Na opisanym tutaj odcinku rowerzyści cieszą się zapierającą dech w piersiach przyrodą i odkrywają ekscytujące miejsca, takie jak Neuzelle, Eisenhüttenstadt i Frankfurt nad Odrą.
Rozpocznij: Dworzec kolejowy w Coschen
Cel: Dworzec kolejowy we Frankfurcie nad Odrą
Länge: 62 km; 3,5 godziny
Przyjazd: RE2 do Cottbus, RB43 lub RE1 do Frankfurtu nad Odrą, RE10
wyjazd: RE1 z Frankfurtu nad Odrą
Wzdłuż grobli do Krzyża Spotkań
Po dotarciu pociągiem do Coschen warto w pierwszej kolejności zjechać na most prowadzący do sąsiedniej Polski, noszący melodyjną nazwę „Neißewelle”. Uczestnicy przebywają jednak dzisiaj w Niemczech i wybierają się najbardziej na wschód wysuniętą ścieżką rowerową w kraju. Zgubienie się jest właściwie niemożliwe. Ścieżka rowerowa Odra-Nysa prowadzi głównie wzdłuż grobli, skąd roztaczają się widoki z siodełka i można się zachwycać przyrodą. Wkrótce dotrzesz do Ratzdorfu i miejsca, gdzie Nysa i Odra całują się. Usta zaznaczone są dużym drewnianym krzyżem. Podczas powodzi stulecia w 1997 r. wodowskaz osiągnął smutny rekordowy poziom 6,76 metra. Tuż obok znajduje się „Kajüte”, centrum kulturalne, które szczególnie latem organizuje bogaty program wydarzeń.
Architektoniczna podróż w czasie
Nieco dalej polecamy zejść ze ścieżki rowerowej Odra-Nysa i wybrać się objazdem do kurortu Neuzelle. Barokowy cud Brandenburgii z jego muzeami i ogrodem klasztornym po prostu trzeba zobaczyć, żeby uwierzyć. Kilka kilometrów na północ znajduje się kolejna atrakcja: Eisenhüttenstadt. Planowane miasto zostało zbudowane specjalnie dla huty w latach pięćdziesiątych XX wieku i obecnie uważane jest za jeden z największych i najbardziej wartych zobaczenia zabytków w Niemczech.
W dół rzeki do niemiecko-polskiego miasta partnerskiego
Jeśli czas nie gra roli, warto co jakiś czas zatrzymać się po drodze, zejść z grobli i udać się prosto nad Odrę. Jest coś uspokajającego w tym, jak przepływają obok Ciebie wody wielkiej Odry. Jedynie czarne, czerwone i złote słupki graniczne wskazują, że jest tu granica. W Kleistowskim Frankfurcie nad Odrą nie warto od razu wsiadać do pociągu, bo jest jeszcze tyle do zobaczenia: Kościół Mariacki z cennymi oknami chóru, skąd z wieży kościoła roztaczają się fantastyczne widoki, jedyny Kleist na świecie -Muzeum czyli wiele wspaniałych ogrodów i parków.
Wskazówka: Popłyń promem z Aurith do Urad i ciesz się widokiem z wieży widokowej! Prosimy o wcześniejsze zapoznanie się z ofertami połączeń promowych!

















